wtorek, 28 kwietnia 2015

Sezon 2 Rozdział 18 "Niech zostanie jak jest"

#Leon

-Posłuchaj mnie skarbie. Ja i mama... My... My nie mieszkamy razem... I teraz twój dom jest tutaj, ze mną. Bez mamy - tłumaczyłem.
-Ale czemu nie możemy mieszkać z mamą? Czy mama już mnie nie kocha? - spojrzała na mnie smutnym wzrokiem.
-Kocha. Tylko nie może z nami mieszkać - pogłaskałem ją po głowie.
-Dlaczego? - nie dawała za wygraną.
-Bo nie.
-A kiedyś mi powiesz? - uśmiechnęła się.
-Tak. Kiedyś - przytuliłem ją a następnie razem zeszliśmy na dół i zjedliśmy obiad. Po obiedzie Mel poszła na górę. A ja siedziałem i gadałam z Fran.
-Wybacz Violettcie. Przecież ją kochasz - powiedziała Fran.
-Nie. Za bardzo mnie zraniła - odpowiedziałem.
-A może chociaż pozwól jej widywać się z Mel. Wiesz jak bardzo Mel za nią tęskni.
-Nie. Niech zostanie jak jest.

Sezon 2 Rozdział 17 "Obrażona"

#Leon

-Melanie dlaczego się do mnie nie odzywasz? - spytałem następnego dnia po powrocie od Violette.
-Bo nie - odpowiedziała obojętnie.
-A co ma znaczyć "bo nie" - ciągnąłem dalej a mała przewróciła oczami.
-To co słyszysz - odpowiedziała rzucając lalkę w kąt.
-Mel co ty wyprawiasz? Nie wolno rzucać zabawek - powiedziałem.
-No i co. Będę robić co chcę - odpowiedziała.
-Nie. Nie będziesz. Powiesz mi dlaczego jesteś zła?
-Nie powiem.
-W takim razie marsz do swojego pokoju - wskazałem na schody a ona spojrzała na mnie z niedowierzaniem.
-Nie pójdę.
-Melanie bardzo cię proszę, idź do swojego pokoju - mała wstała i wolnym krokiem ruszyła w stronę swojego pokoju.

-Mel! Chodź na obiad! - zawołałem kilka godzin później.
-Kazałeś mi siedzieć w pokoju - usłyszałem.
-A teraz chcę abyś zeszła na dół - wolałem pijąc kawę.
-Nie zejdę!
-Melanie! Powiedziałem coś - krzyknąłem już trochę bardziej stanowczo.
-Nigdy nie zejdą! - odezwała się po chwili. Dobra. W takim razie ja pójdę do niej. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem Mel przytulającą się do swojego misia którego dostała od Violetty.
-Melka dlaczego jesteś na mnie zła? - usiadłem obok niej.
-Bo chciałam zostać u mamy - powiedziała jeszcze bardziej ściskając misia.
-Kochanie, tu jest twój dom - tłumaczyłem - Ze mną i z Fran.
-A nie może być z tobą i z mamą?

niedziela, 26 kwietnia 2015

Sezon 2 Rozdział 16 "Znalazła się"

#Leon

Dochodzi 22:00 a Melki nigdzie nie ma. Na początku myśleliśmy z Fran że się gdzieś schowała ale teraz na prawdę się martwię. Nie ma jej nigdzie. Już wszędzie szukaliśmy. O! Telefon dzwoni. Ciekawe kto o tej porze. Spojrzałem na wyświetlacz. Violetta. Nie. Nie chcę mi się z nią gadać. Odrzuciłem połączenie.
-Leon! - usłyszałem po chwili głos Fran.
-Co - odezwałem się.
-Violetta chce z Tobą gadać - powiedziała podając mi swoją komórkę. Niechętnie ją chwyciłem.
-Halo - powiedziałem od niechcenia.
-Melanie jest u mnie.
-Co? Niby jak się tam znalazła? - byłem strasznie zdumiony. Jak Mel się tam znalazła? Przecież to niemożliwe.
-Jakieś 3 godziny temu przyszła do mnie. Mówiła że kłóciłeś się z Fran. Nie chciała żebym do ciebie dzwoniła. Teraz zasnęła więc postanowiłam do ciebie zadzwonić żebyś się nie martwił - wytłumaczyła.
-Dziękuję że zadzwoniłaś. Mam teraz po nią przyjechać?
-A może jutro? Ona teraz śpi i się czasem obudzi.
-Ok. To będę jutro. Cześć.
-Pa Leon.
Uff. Co za ulga. Mel cała i zdrowa. Tylko ciekawi mnie jak wyszła z domu. Porozmawiam z nią jutro. Jak się cieszę że nic jej nie jest.

piątek, 24 kwietnia 2015

Sezon 2 Rozdział 15 "Kochanie"

#Leon

-Mel! - krzyczała Fran zaglądając do szafek.
-Francesca. Ona do szafki nie weszła - odparłem zrezygnowany.
-A może jednak gdzieś siedzi w jakiejś szafie - mówiła zaglądając nawet do szafek wiszących nad blatem.
-Nigdzie jej nie ma - powiedziałem.
-To czego tak siedzisz! Ruszaj dupe i jej szukaj! - wstrząsnęła. Ma rację. Moja córka zniknęła a ja siedzę z założonymi rękami.
-Masz rację - wstałem.
-No pewnie że mam - uśmiechnęła się.
-W takim razie poszukajmy jeszcze raz - zaproponowałem.

#Francesca

Przeszukaliśmy już cały dom. Łącznie ze wszystkimi szafkami. Zajrzałam nawet pod dywan. Nigdzie jej nie ma.
-Melanie! - wrzeszczał Leon chodząc w tą i z powrotem.
-Leon to nic nie da. Nigdzie jej nie ma.
-No gdzieś musi być -  odparł - Fran pomóż mi jej szukać.
-Sprawdzę jeszcze raz w ogrodzie.

czwartek, 23 kwietnia 2015

Sezon 2 Rozdział 14 "Nigdzie jej nie ma"

#Francesca

Siedziałam sobie spokojnie w kuchni kiedy nagle usłyszałam jak ktoś trzaska drzwiami.
-Leon co ty wyprawiasz? - powiedziałam. Wpada do domu trzaska drzwiami i ciągnie Mel za sobą jakby była jakimś workiem a nie człowiekiem.
-Nic nie robię! - wrzasnął a Melka się rozpłakała.
-Puść ją! Ma całą czerwoną rękę bo tak ją ściskasz! - wzięłam Melkę na rączki.
-Melanie idź na górę - powiedział Leon a Mel przestraszona pobiegła do swojego pokoju.
-Wytumaczysz mi co się stało? - spojrzałam na niego poważnie.
-Nic się nie stało! Daj mi spokój - krzyknął i zawalił wazon ze stołu.
-Co ty wyprawiasz? - teraz to i ja krzyczałam.
-Francesca nie chcę mi się gadać!
-Nie wrzeszcz! Mel to słyszy!
-Nie wrzeszcz a sama wrzeszczysz! - poszedł do kuchni.
-Leon! - poszłam za nim.

Leon w końcu się uspokoił. Uspokajanie go zajęło dobrą godzinę.
-Fran, gdzie Mel? - zapytał schodząc na dół.
-Powinna być w pokoju - odpowiedziałam.
-O to chodzi że jej nie ma.
-Jak to nie ma? Poszukajmy razem - zaproponowałam.

-Mel! - zawołałam już po raz setny. Nie było jej w domu, w ogrodzie, nigdzie!
-Fran gdzie ona jest? - powiedział Leon łamiącym się głosem.
No właśnie. Gdzie jest Mel?
****************************************
A wy? Jak myślicie? Gdzie jest Mel?