niedziela, 8 maja 2016

Lebster Blog Award #3

Hej, he :)
Dzisiaj  znowu kolejne LBA za które dziękuję Rosalie z bloga: KLIK
Może od razu przejdę do pytań.

1 Jaki rodzaj muzyki najbardziej lubisz?? 
 Nie mam ulubionego rodzaju. Słucham tego co mi wpadnie w ucho. 

2 Jacy chłopcy najbardziej ci się podobają??
Mówią ,że na wygląd się nie patrzy ale gdybym tak miała stworzyć ideał to... Najlepiej wysoki szaty z zielonymi bądź brązowymi oczami. Mnie się podoba taki specyficzny typ urody i na razie widziałam tylko trzech chłopaków o właśnie takiej urodzie. Niestety  nie potrafię jej opisać.

3 Czego nie lubisz w chłopakach?? 
Takiego udawania ,że est się fajnym czy coś. Posługiwania się tekstami yputuberów żeby zwrócić na siebie uwagę.

4 Czy akceptujesz osoby które robią piercing???
Tak akceptuję. Co prawda nie podoba mi się to za bardzo tak samo jak duża ilość tatuaży ale jak najbardziej to akceptuje.
5 Jaki jest twój ulubiony YT?? 
Hmm. Ciężko wybrać. Oglądam bardzo różne typy więc może wybiorę trzech. 
Maja. K
Pograjmerka
Słodka Ada

6 Czy hejtujesz Justina Biebera??
 Nie. Co prawda nie jestem jego fanką ale lubię bardzo jego piosenkę Love yourself.
7 Jaki model telefonu używasz??  
Jeszcze niedawno Sony Xperia E a aktualnie LG Spirit 4G LTE


8 Jak masz na drugie imię??
Nie mam drugiego imienia:)
 
9 Jakie masz hobby??  
Moje hobby to pisanie i czytanie.

10 Co cię nakłoniło do pisania opowiadań?? 
Wpadłam kiedyś przez przypadek na jakiegoś bloga właśnie z opowiadaniem z Violetty. Tak się wciągnęłam w historię ,że czytałam ją dniami i nocami. Dosłownie. I potem zaczęłam też czytać inne blogi i tak stwierdziłam ,że fajnie by było mieć też swój.

Jeszcze raz bardzo dziękuje za nominację :) :*
Tym razem nikogo nie nominuję :)
Rozdział kochani pojawi się jeszcze dzisiaj ale nie wiem o której godzinie :)
Tak więc czekajcie.
Do zobaczenia :)

czwartek, 5 maja 2016

Jak księżniczka z księciem-leonetta. Rozdział 18

Kiedy Violetta zjawiała się następnego dnia na śniadaniu tak jak przypuszczała, Leona jak i jego rodziców już nie było. Zajęła swoje miejsce.
-Dzień dobry córeczko. Dobrze spałaś? - odezwał się jej mama.
-Tak, dziękuję - odpowiedziała.
-A jak po minionym tygodniu? Musisz przyznać ,że było całkiem miło - powiedział król German - I chyba dobrze dogadywałaś się z księciem Leonem.
-Polubiliśmy się - odparła krótko nie mając wcale ochoty na tę rozmowę.
-Tylko polubiliście czy może coś więcej? - dopytywała matka Violetty.
-Tylko polubiliśmy.
-Violetto masz już prawie 16 lat, trzeba będzie znaleźć ci kandydata na męża a tym samym przyszłego władcę Arendelle - zaczął król - Myślę ,że Leon idealnie by się do tego nadawał.
-Sama zadecyduje o swojej przyszłości - powiedziała lekko rozdrażniona.
-Naturalnie kochanie ale Leon to świetna partia - powiedziała królowa Maria ale Violetta już nie chciała tego słuchać.
-Możecie się w końcu przestać wtrącać! - krzyknęła wstając od stołu.
Wyszła szybkim krokiem z jadalni. Miała już dość tych wszystkich rozmów na temat jej przyszłości. Sama chciała zadecydować o tym kto obok niej zasiądzie na tronie. I wiedziała ,że nie będzie to Leon.
Weszła do swojej komnaty i rzuciła się na łóżko. Po chwili usłyszała cichutkie pukanie.
-Nie mam najmniejszej ochoty z wami rozmawiać! - krzyknęła nadal leżąc - Rodzice się tak nie zachowują! Nie wybierają swojej córce męża w wieku piętnastu lat! I nie są tacy wścibscy! - wrzasnęła wstając i szybkim krokiem podchodząc do drzwi - Nie jesteście już moimi rodzicami! - otworzyła drzwi a za nimi stała rozbawiona Angie.
Violetta westchnęła ciężko. 
-Jasne ,że nie jestem twoimi rodzicami - zaśmiała się.
-Oh Angie przepraszam - jęknęła.
-Ja tu przychodzę z podręcznikiem od biologi ale widzę ,że tutaj masz nieco cikawsze i poważniejsze sprawy do obgadania - mrugnęła do niej i obie przeniosły się na balko.
-No to opowiadaj - powiedziała Angie.
-Nic nowego - westchnęła - Znowu się wtrącają. 
-Martwią się - odparła Angie.
-Ale to za kogo wyjdę za mąż to chyba moja sprawa. Oni twierdzą ,że Leon idealnie by się nadawał. I nawet nie pytają mnie o zdanie - powiedziała z rezygnacją.
-Leon to faktycznie bardzo przystojny i uprzejmy chłopak - zamyśliła się Angie.
-I co z tego, to tylko kolega i nigdy przenigdy nie będzie między nami nic więcej - wybuchnęła z lekką złością - Bierzmy się za tę biologię.

środa, 4 maja 2016

Liebster Blog Award #2

Hej, hej :)

Jak po tytule się już domyślacie zostałam nominowana do Liebster Blog Award. ZA nominację dziękuję Vicky z bloga Love and time secret.
Może bez przedłużania przejdę od razu do pytań.

1. Co lubisz robić w wolnym czasie?
W wolnym czasie lubię czytać książki albo pisać posty na blog :)

2. Ulubiony film
 Szczerze mówiąc nie za bardzo lubię filmy więc jakiegoś konkretnego nie mam. Ale bardzo lubię "Ósmoklasiści nie płaczą"

3. Ulubiony kolor
 Czerwony. Lubię też.

4. Ulubiona książka
"Po tamtej stronie ciebie i mnie". Zapraszam na mojego drugiego bloga gdzie jest recenzja tej książki :) KLIK

5. Leonetta czy Fedmiła?
To są moje dwie ukochane party, jak mam wybrać!? No ale z racji tego ,że ten blog jest o leonettcie postawię na tę parę.

6. Ulubiona piosenka
Nie mam ulubionej. Lubię jednak polską wersje piosenki z "Titanica".

7. Kogo z obsady 'Violetty" chciałabyś poznać?
Mercedes Lambre.

8. Ulubiona piosenka z nowej płyty TINI
"Lo Que Tu Alma Escribe "

9. Na ile oceniasz mojego bloga? (1-10)
 Takie mocne 9,5 :)

10. Chciałabyś coś w nim zmienić?
Nie lubię pary Fedeletta. I tylko dlatego w poprzednim pytaniu dałam 9,5 a nie 10. Ale historia jest tak ciekawa ,że bez względu na parę i tak ją czytam. Nic bym w nim nie zmieniła bo taki jaki jest, jest dobry pomimo tej pary :*

Jeszcze raz bardzo dziękuję za nominację! :* 

Kogo nominuję?

Asię Blanco z bloga: KILK
Zuzkę Verdas z bloga: KILK
Patty z bloga: KILK 

A teraz pytania ode mnie :)

1. Opisz siebie w dwóch słowach.
2. Ulubiony gatunek literacki.
3. Jaki kraj chciałabyś odwiedzić najbardziej?
4. Książka którą wszystkim polecasz.
5. Kim chcesz być w przyszłości?
6. Co podoba ci się w moim blogu jeśli go czytasz?
7. Czy jesteś zadowolona ze swojego bloga?
8. Piosenka na smutny dzień.
9. Jakiej wskazówki udzieliłabyś początkującemu blogerowi?
10. Podaj datę swoich urodzin.  

Drugą nominację od Rosalie z bloga: KLIK wykonam jutro :)
Do zobaczenia w następnym poście:*

wtorek, 3 maja 2016

Jak księżniczka z księciem-leonetta. Rozdział 17

-Ej - dotknął jej ręki - Violetta wszytko okej, dobrze się czujesz? - dziewczyna stała ze spuszczoną głową i nic nie mówiła - Violetta.
-Nic mi nie jest - wyjąkała.
-Nie kłam - powiedział spokojnie ale stanowczo.
-Naprawdę - zarzekała się, jednak po jej policzku znowu zaczęły spływać łzy.
Leon delikatnie przysunął ją do siebie i przytulił. Ona nie potrafiła już powstrzymać łez i wybuchnęła po raz kolejny wielkim płaczem. Leon doszedł do wniosku ,że Violetta i tak mu nie powie co się wydarzyło więc tylko trzymał ją w objęciach i czekał aż dziewczyna się uspokoi.
-Chodźmy do środka. Chłodno jest - chwycił ją za rękę i poprowadził w stronę zamku.

-Obiecaj mi ,że nie będziesz już płakać - powiedział stojąc przy drzwiach jej komnaty.
-Obiecuje, i dziękuję - uśmiechnęła się blado.
-Nie masz za co. Moja koszula zawsze służy pomocą - wskazał na mokrą plamę na ramieniu. Violetta zaśmiała się delikatnie.
-Dobranoc - powiedziała wchodząc do komnaty.

***

Nadszedł ranek. Zapowiadał się piękny dzień. Ostatni dzień pobytu państwa Verdas w królestwie Arendelle. Mieli jeszcze zostać na dzisiejszą noc a następnego dnia wcześnie rano wyjechać. Violetta choć nadal przygnębiona wydarzeniami z poprzedniego dnia miała zamiar cieszyć się w pełni ostatnimi dniem spędzonym z Leonem. Kto wie kiedy będzie im dane się spotkać znowu.
Ubrała długą suknię w kolorze pudrowego różu i związała włosy w śliczny warkoczyk. Zbiegła na dół na śniadanie. W jadalni brakowało jeszcze kilka osób. Między innymi Leona. Po chwili jednak się pojawił. Kiedy zobaczył Violę w lepszym nastroju uśmiechnął się sam do siebie. Miał nadzieję ,że ten dzień spędzą miło.

***

-Co dzisiaj robimy? - zapytał po śniadaniu.
-Pomyślałam ,że może moglibyśmy się wybrać na piknik? Na przykład tam gdzie pierwszy raz byliśmy na koniach - zaproponowała Violetta.
-Świetny pomysł.  

***

-Nie powiesz mi co cię tak wczoraj zasmuciło? - spytał kiedy siedzieli już na kocu pod drzewem. 
Violetta nie odpowiedziała. Ale Leon doskonale zrozumiał słowa zawarte w tym milczeniu. 
-Będzie jeszcze okazja się zobaczyć? - powiedziała Violetta patrząc w niebo. 
-Pewnie tak. Niedługo mam urodziny. Moi rodzice na pewno zorganizują bal z tej okazji - odparł - z resztą jak co roku.
-To ile ci stuknie? Szesnaście czy siedemnaście?
-Szesnaście. A ty już masz skończone?
-Dopiero zimą. W grudniu - odpowiedziała. 
-Wracamy? Siedzimy tu cały dzień. Zaraz się ściemni - zaproponował Leon i pomógł książeczce wstać.

***

Wolnym krokiem ruszyli do zamku. Wiedziała ,że im bliżej domu tym bliżej pożegnania z Leonem. Około 4 nad ranem wyjeżdżali. Kto wie kiedy znowu się spotkają.

-To co, chyba trzeba się pożegnać - powiedział Leon kiedy stali przed drzwiami jej komnaty - Strasznie miło było spędzić z tobą i twoją rodziną ten tydzień.
-Tak, mi też było miło. Ale zobaczymy się niedługo prawda? - odpowiedziała z lekkim uśmiechem choć w duchu było jej strasznie smutno.
-Z pewnością -  również się uśmiechnął.
Przytulił ją delikatnie a po oderwaniu pocałował w policzek.
-Dobrej nocy Violu, i do zobaczenia -powiedział i odszedł.
Violetta stała dopóki nie zniknął jej z oczu a następnie weszła do komnaty.

niedziela, 1 maja 2016

Jak księżniczka z księciem-leonetta. Rozdział 16

Leon do późnej nocy pisał z Francescą. Musiał przyznać ,że chyba się zakochał. Miał nadzieję ,że Fran odwzajemni jego uczucia. Długo nie mógł zasnąć. Rozmyślał o niej i nie mógł się doczekać dnia ich następnego spotkania. Po raz pierwszy w życiu poczuł coś więcej niż zwykłą sympatię do jakiejkolwiek dziewczyny.
Tymczasem Violetta kilka ścian dalej też nie mogła zmrużyć oka. Jej kuzynka zakochała się w Leonie i to z wzajemnością. Księżniczka przekładała się z boku na bok w nadziei ,że uda jej się zasnąć. Jednak na próżno. Czuła się dziwnie, bardzo dziwnie...

Rankiem była ogromnie zmęczona. Leon nie pojawił się na śniadaniu i wszyscy zastanawiali się gdzie jest aż w końcu doszli do wniosku ,że pewnie zaspał. I tak też było istocie. Leon biegł na dół tak szybko mając cień nadziei ,że śniadanie się jeszcze nie skończyło i nawet nie zauważył idącej  korytarzem Violetty. Jak to się skończyło? Po prostu w nią wbiegł i razem wylądowali na podłodze. I kiedy tylko Violetta spojrzała mu w oczy, poczuła jakby ktoś wlał w nią gorącą wodę która rozlała się po całym jej ciele. Zdała sobie sprawę z jednej bardzo ważnej rzeczy którą sama przed sobą ukrywała. Zakochała się, po raz pierwszy w życiu się zakochała. 
-Strasznie cię przepraszam - powiedział zmartwiony Leon pomagając jej wstać. 
-Ttto nnic - zająknęła się nie mogąc jeszcze do końca uwierzyć w swoje uczucie. 
-Co? Coś się stało? - uśmiechnął się.
Pokręciła głową. Czuła ,że w jej oczach zbierają się łzy dlatego szybko  wyminęła Leona i prawie biegiem ruszyła do ogrodu. Zaszyła chyba w najdalszej części ogrodów pałacowych, usiadła pod płaczącą wierzbą i gorzko zapłakała. Tak strasznie było jej przykro. Była na siebie wściekła. Tak beznadziejnie zakochała się w kimś kto poczuł coś więcej do jej kuzynki. 

Siedziała tam cały dzień. Nie była na obiedzie, podwieczorku ani kolacji. Myślała co ma zrobić. Czy powiedzieć Leonowi prawdę czy może zachować to w tajemnicy i za kilka lat być świadkiem na jego ślubie z Francescą. Kiedy słońce było już nisko postanowiła wrócić do środka gdyż robiło się trochę chłodno. Otarła jeszcze zapłakane oczy i wyszła spod wierzby. 
-Tu jesteś - usłyszała głos dobiegający gdzieś z boku. Głos jakiego teraz jej najmniej brakowało - Cały dzień tu byłaś? - Leon podszedł do niej i spytał z troską.
Nie odpowiedziała.
-Viola co jest? Przecież widzę ,że coś się dzieje.