Dni mijały a wraz z nimi tygodnie i miesiące. Listy od Leona nadal leżały na dnie szufladki w komnacie księżniczki Violetty, cały czas nieotwarte. Śnieg przykrył powierzchnię królestwa Arendelle. Wielkimi krokami zbliżały się urodziny królewskiej córki.
***
Cześć Fede,
co u ciebie? Też tak przysypało wasz pałac? Pewnie już wypróbowałeś nowe sanki. Nie mogę się doczekać kiedy znowu się zobaczymy. Jesień była taka nudna i długa. Prawie w ogóle się nie widzieliśmy. Brakuje mi Twojego poczucia humoru. Ostatnio jestem w kiepskim nastroju. Już niedługo styczeń i mój wyjazd do akademii. Już nic nie zmieni decyzji moich rodziców. Jestem już wpisana na listę szkoły.
Niedługo moje urodziny. Na pewno moi rodzice przyślą Tobie i Twoim rodzicom zaproszenie. W każdym razie czuj się zaproszony już teraz.
Cóż mogłabym jeszcze napisać. Strasznie tutaj nudno. Normalni ludzie w moim wieku spędzają czas na powetrzu. A mnie nie wolno wychodzić z zamku bo "czasami się przeziębię". Na szczęście mam Fran. Między nami dokładnie tak jak dawniej. Tylko czasem ona porusza temat Leona. Wtedy ja odpowiadam szybko wymijając temat. A co do niego to... Nie widziałam go dawno. W szufladce ciągle mam listy od niego sprzed kilku miesięcy. Nie mam ochoty ich otwierać.
Mam nadzieję ,że szybko odpiszesz bo chyba zanudzę się tutaj na śmierć.
Buziaki
Violetta
***
Droga Violu,
u mnie dobrze. W przeciwieństwie do Ciebie nie narzekam na brak rozrywki gdyż zima tego roku jest piękna i spędzam wiele czasu na mojej prywatnej górce do zjeżdżania. Moja matka jednak nie pozwala mi chodzić samemu (pomińmy fakt ,że mam 16 lat) i wysyła zawsze za mną naszego lokaja. Równy z niego gość ale nie da się ukryć ,że patrzy na mnie jak na idiotę kiedy z piskiem zjeżdżam na sankach. Z sanek nigdy się nie wyrasta. Musisz kiedyś ze mną spróbować.
Taka ładna księżniczka jak ty nie powinna być smutna. Tak wiem ,że takie teksty to tylko w tanich romansidłach ale taka jest prawda. Głowa do góry, będzie dobrze.
Dziękuję za zaproszenie na urodziny. Też nie mogę się doczekać kiedy się zobaczymy. Ale zanim przyjadę musisz zrobić jedną rzecz. Właściwie to dwie. Pierwsza. Otwórz te listy! Natychmiast! Rzuć list ode mnie i biegnij czytać tamte.
Zakładam ,że i tak mnie nie posłuchałaś. Oj Viola,Viola.
Jednak wyjeżdżasz do akademii? Może nie będzie tak źle. Nie martw się. Kończę bo zaraz kolacja a jestem piekielnie głodny. Trzymaj się ciepło Violu.
Całuję Cię mocno,
Federico
PS. Zapomniałem dopisać co jest tą drugą rzeczą ,która masz zrobić do mojego przyjazdu. Powiedz kucharkom ,że mają przygotować te tartaletki z jagodami ,które były na ostatnim bankiecie.
**********************************************************************************
Hej, hej.
Dzisiaj rozdział oparty na listach Violi i Fede.
W 50 rozdziale urodziny Violi a co na tych urodzinach?
Zobaczycie sami :)