czwartek, 4 sierpnia 2016

Małe sprostowanie :D

Moi kochani!

Przybywam sprostować pewną sprawę. Czytam sobie wasze komentarze pod 63 rozdziałem i chciałam z tym poczekać do jutra ale nie.
Otóż. Zapewniam was ,że Violetta odpisała na każdy list :D Nie widziałam sensu pisania jej odpowiedzi bo byłyby one nudne. Te listy miały wam pokazać tylko upływ czasu w Akademii i przy okazji życie pozostałych :D
Także proszę teraz mi tu ładnie przeprosić Violę bo została niesłusznie oskarżona:D
A zwłaszcza ty moja droga Callie bo pojechałaś po niej równo :D
Oki, sprawa wyjaśniona więc zmykam:D
Do jutra kochani!
Kocham was❤❤

Jak księżniczka z księciem-leonetta. Rozdział 63

20 sierpnia
Violetto!

Wakacje powoli dobiegają końca ale cieszę się z tego. Im szybciej koniec roku, tym szybciej się zobaczymy. Nie mogę się już tego doczekać. Moja mama jest teraz w 7 miesiącu ciąży. Wydaję mi się ,że sprzątaczki, kucharki i cała reszta służby przejmują się bardziej niż ona sama. Biegają wokół niej jakby dziecko miało przyjść na świat lada dzień. Jestem ciekawy czy będzie księżniczka Verdas czy może po raz drugi książę. Sam nie wiem czy wolałbym mieć siostrę czy brata. Niestety nikt nie zna płci bo u nas na zamku panują iście średniowieczne zasady. Od pokoleń kobiety rodzą w zamku, w żadnym wypadku w szpitalu. Istnieje jakiś przesąd ,że wszystkie dzieci z rodziny królewskiej muszą być narodzone w zamku bo to zwiastuje szczęściu na późniejsze lata.
A co u Ciebie? Pisałaś do rodziców? Ostatnie kilka miesięcy i w końcu się zobaczymy. Odpisz w wolnej chwili.
Całuje Cię mocno
Leon






1 września
Kochana Violu!

Zaczął się wrzesień lecz jesieni nadal nie widać. Ostatnio byli u nas z wizytą twoi rodzice. Opowiadali o Twoim akademickimi życiu conajmniej jakby byli tam z Tobą. No i wspomnieli o tym ,że jesteśmy parą. Zrobiło mi się trochę głupio bo ja swoim nic nie powiedziałem. Jakoś mi umknęło. Ale się ucieszyli więc nie jest najgorzej. Od moich urodzin stale wypisuje do mnie pewna dziewczyna ,którą poznałem na moich urodzinach. Moja mama bawiła się w swatkę. Sama to przyznała. Ale naprawdę była bradzo szczęśliwa kiedy dowiedziała się o nas. Jednak zapatrzona w siebie Isabell Rose nadal myśli ,że ma jakieś szanse. Choć tak naprawdę nie dorasta Ci do pięt. 
Tęsknię za Tobą!
 Twój Leon






15 października 
Cześć Violu!

Dawno się nie odzywałaś ale muszę przyznać ,że ja też. Kurczę, ile jeszcze tam będziesz. Musimy się w końcu zobaczyć. Koniecznie musisz mi zdać relację z wizyty Leona. Nie wiem czy Ci to wybaczę ,że jeszcze mi tego nie opowiedziałaś.
Nudny październik nadal trwa. Naprawdę szalenie się nudzę i bądź co bądź Ty przynajmniej masz z kim gadać! I jeszcze masz fajną blondi w pokoju. To już w ogóle pozazdrościć. Pozdrów ją i odezwij się szybko!
 Federico





 30 października
Moja droga Violu!

Dlaczego nie odzywasz się do swojej kochanej, najlepszej na świecie kuzynki! Normalnie to powinno się karać. Jak mogłaś nie napisać przez prawie cały rok?! No cóż masz szczęście ,że tak Cię kocham i potrafię Ci to wybaczyć. Słyszałam ,że jesteś z Leonem. Kolejna sprawa o której mi NIE POWIEDZIAŁAŚ! Tak bardzo się cieszę Violu. Zasługujesz na szczęście. Musisz już wracać bo jakaś durna blondyna klei się do Twojego chłopaka. Ale ja, dzielny strażnik waszej miłości stoję zawsze na posterunku. Nie pozwolę dobrać się tej Isabell czy jak jej tam do Twojego Leona. Ale on też jej nie lubi więc blondi może już sobie dać spokój. 
Odpisz mi bo jak nie to zobaczysz co Ci zrobię jak wrócisz!

Twoja najdroższa kuzynka
Fran






4 listopada
Droga Vilu!

Nie smuć się bo jeszcze dwa miesiące i wracasz do domu. Obiecuję ,że na urodziny przyślę Ci tort. Co u Ludmiły? Pozdrów ją koniecznie. Nie mam dzisiaj czasu pisać ale miałem przeczucie ,że masz zły humor więc chciałem chociaż trochę Ci poprawić nastrój.

Buziaki
Fede





2 grudnia
Violu!

Na samym początku muszę Cie poinformować ,że moja mama urodziła. Mam siostrę. Małą Carmen. Szczerze mówiąc nie podoba mi się to imię ale moja mama za nim szaleje. Ja też miałem mieć tak na imię tylko ,że wystąpiła mała komplikacja i urodziłem się Leonem. 
Już grudzień. Niedługo Twoje urodziny. Szkoda ,że nie zobaczymy się w tym czasie. Ale obiecuję ,że jak tylko się zobaczymy to Ci to wynagrodzę. 
Tęsknię, tęsknię, tęsknię.

Leon

**********************************************************************************

Hej kochani!
Rozdział 63 już za nami.
W następnym urodziny Violetty :)
Do jutra :)

środa, 3 sierpnia 2016

Jak księżniczka z księciem-leonetta. Rozdział 62

Siedemnaście lat kończy się tylko raz w życiu ale czy to powód do radości? Zwłaszcza ,że nie można spędzić tego dnia z ukochaną osobą. Leon nie miał w tym roku za swoje urodziny. Violetta i on dopiero co zaczęli tak naprawdę być razem a już byli skazani na rozłąkę. Ona w Akademii, on w swoim zamku w ,którym robiło się coraz gęściej od gości. Typowy bal tyle ,że z wielkim tortem i milionem prezentów i życzeń. Leon cieszył się tylko z przybycia Francesci. Przynajmniej będzie miał z kim rozmawiać.
-Leon - za jego plecami stanęła nagle królowa Morena tym samym przerywając jego przemyślenie.
-Tak mamo?
-Chciałabym abyś poznał Isabell Rose - przed nim stała średniego wzrostu blondynka o błękitnych oczach ubrana w pasującą do koloru oczu długą suknię.
-Miło mi - powiedział Leon świdrując wzrokiem nieznajomą.
-To córka mojej starek przyjaciółki - wyjaśniła matka Leona i już po chwili jej nie było.
-Dużo słyszałam o tobie - odezwała się dziewczyna - I bardzo chciałam cię poznać.
-To masz teraz okazje - powiedział Leon blado się uśmiechając.
-Może pokarzesz mi ogród? - zaproponowała a Leon nie chcąc zachowywać się jak należy, zgodził się.

-Może opowiesz coś o sobie? - zaproponowała kiedy szli alejkami.
-Nie mam zbyt ciekawego życia - wymigał się Leon - Ale ty możesz coś opowiedzieć o sobie.
Ten pomysł spodobał się Isabell o wiele bardziej niż żeby miała słuchać gadanin Leona. Przez kilkanaście następnych minut mówiła o swojej rodzinie, pałacu, byłym chłopaki a szczególnie o zainteresowaniach. Kochała jeździć konno lecz musiała z tego zrezygnować gdyż kiedy raz spadła rodzice zabronili jej zbliżać się do tych zwierząt. Leonowi również pasował taki układ. Ona mówiła, on przytakiwał. Isabell raczej nie była osobą interesującą. Leon bardzo szybko zauważył ,że uwielbia mówić o sobie. Wszystko byłoby w porządku gdyby blondynka w pewnym momencie nie zaczęła flirtować z Leonem. Sytuacje uratowała Francesca ,która odciągnęła księcia od zszokowanej blondynki.

-Co ty tam z nią wyrabiałeś? - wrzasnęła na niego kiedy znaleźli się w dosyć ustronnym miejscu.
-Ja nic - podniósł ręce w geście obronnym - To ona jest jakaś dziwna.
-Dobra mniejsza z tym. Ty i Violetta... No wiesz, jesteście razem?
-Tak - zaśmiał się a Fran rzuciła mu się na szyję.
-Tak się cieszę - uśmiechnęła się.

**********************************************************************************
Hej, hej.
Znowu rozdział krótki ale powoli zbliżamy się do końca tego opowiadania.
Klamka zapadła, będzie 75 rozdziałów. Już mam wszystko rozplanowane. W następnym pewnie znowu powieje nudą bo będą listy do Violetty od Leona ale też i od Fede :) Więc może komuś się spodoba :)
Do jutra kochani :* 

wtorek, 2 sierpnia 2016

Jak księżniczka z księciem-leonetta. Rozdział 61

Mamo, tato
Co słychać w królestwie? Pewnie macie wiele pracy jak zawsze. U mnie wszystko w porządku. Muszę przyznać ,że Akademia nie przypomina więzienia i nie żyjemy tutaj tylko o chlebie i wodzie. Jednakże nadal uważam ,że Akademia jest mi zbędna. Zajęcia są ciekawe aczkolwiek wszytko to już wiem dzięki nauczycielom z którymi uczyłam się w domu. Muszę Wam powiedzieć coś jeszcze. W tym tygodniu był u mnie Leon. Wiem ,że bardzo go polubiliście. I ja też go polubiłam. Obawiam się ,że odległość o czas zabije uczucie ,które zrodziło się między nami. Zostało mi jeszcze pół roku nauki. 
Chciałabym Was przeprosić za moje zachowanie. Przed wyjazdem nie pożegnałam się w Wami odpowiednio i teraz tego żałuję. Żałuję też ,że nie napisałam wcześniej. Czas leci tutaj dosyć szybko ale to może dzięki dwóm przyjaciółkom ,które tutaj poznałam. Ludmiła Ferro i Aila Haloway. Być może kojarzycie nazwiska. Właściwie to jest już wieczór i chcę mi się trochę spać. Więc kończę i przesyłam wam całusy.
Violetta 

-German może źle zrobiliśmy wysyłając ją tam - powiedziała królowa Maria kiedy przeczytała list na głos.
-Ależ nie. Nauczy się czegoś przynajmniej.
Królowa Maria westchnęła głośno. Do jej męża nic nie docierało. Ostatnio przyszły wyniki z pierwszego półrocza i oceny Violetty z każdego przedmiotu były najwyższe z możliwych. A ponad to tęskniła za córką. 

Droga Violu!

W królestwie wszystko w porządku. Jednakże nudno tutaj bez Ciebie. Bardzo się cieszę ,że ty i książę Leon spojrzeliście na siebie nieco inaczej. Moja mała córeczka jest już taka dorosła. Przykro mi ,że nie będziesz mogła być na urodzinach Leona o których niedawno poinformowała nas królowa Morena. Nie mogę się już doczekać kiedy znowu Cię zobaczę córciu. Pisz do nas częściej. Całusy od taty.

Mama

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Informacja, notka czy jak kto woli

Kochani moi, rozdział jutro! I od jutra rozdziały codziennie. Trzeba przyspieszyć tempo 😃 Opóźnienia mam z względu na to ,że pracuję nad nowym opowiadaniem, one shotem a także muszę jeszcze przepisać one shot na konkurs a termin jest do 4 sierpnia.
Właściwe to czy będzie nowe opowiadnie czy kontynuacja to się okaże ale mam pomysły więc pisze rozdziały już naprzód ☺
Do jutra ❤❤